Follow me :)

sobota, 25 października 2014

Metamorfoza starej drewnianej walizki - stolik kawowy w stylu retro - Decoupage.

Witajcie :) 
Już od dawna " chodził " za mną pomysł aby przerobić starą walizkę na szafkę bądź stolik.Padło na stolik.
Miałam różne wizje.Zrobić taki całkiem niski czy może jednak trochę wyższy ?
Zdobyczną drewnianą walizę odstawiłam na bok i zaczęłam buszować po okolicznych komisach.
W jednym z nich znalazłam zwykły drewniany niepozorny stoliczek.Postanowiłam połączyć oba elementy.
Blat był minimalnie za duży i tu z pomocą przyszedł stolarz mający swój warsztat nieopodal mojego domu. Przyciął  blat na odpowiedni rozmiar i już można było zabierać się do dalszej pracy.
W ruch poszedł młotek i gwoździe.Obeszło się nawet bez strat.Paluszki całe więc z ochotą zaczęłam go malować :) Postanowiłam , że "blat" ozdobię jedynie transferem grafiki a dość dobrym tłem będzie biel.Miałam ochotę malować go farbami kredowymi , ale niestety ich cena wraz z woskiem skutecznie mnie odstraszyła.Wykorzystałam więc po prostu biały akryl.Dla kontrastu pomalowałam nóżki i dół szarościami ale wydawały mi się takie trochę mdłe.Przemalowałam je na czarno.Wydaje mi się , że teraz bardziej pasują do czarnych liter transferu.Środek chciałam jakoś ożywić.Wybrałam malinowy róż.Blat miał być tylko biało-czarny ale ze względu na kolorystykę środka dodałam jeszcze fuksjową różę.Jeszcze tylko brzeg blatu zyskał wykończenie w postaci bawełnianej krajki i już można zasiadać przy stoliczku i delektować się na przykład ulubioną kawą.Z tego względu iż jest to walizka w środku można przechowywać gazety , książki lub krzyżówki - będą zawsze pod ręką. Mój stoliczek nazwałam kawowym.
A jak Wam się podoba metamorfoza wiekowej , drewnianej walizki ?
Zapraszam do galerii.

Pozdrawiam serdecznie , Basia.














.

Wszystkie zdjęcia prac są mojego autorstwa.Możesz je udostpniać bez mojej zgody. Pamiętaj jednak, żeby podać ich źróło :) Chcesz wzorować się na moim projekcie - zostaw przy swojej pracy link do tego bloga.Pozdrawiam :)

.

.
.