Stronyhttps://allegro.pl/uzytkownik/Bella_Luna2

Follow me :)

piątek, 11 października 2013

Walizka stary Londyn - Decoupage

Niedawno wybrałam się na bytomski Jarmark Staroci.
Wspomniałam o tym w poście o lampkach nocnych.
Oprócz lampek kupiłam też niedużą starą walizkę.
Była w dość opłakanym stanie.
Dodatkowo ktoś okleił brzegi szarą taśmą klejącą .
Nie bardzo wiem po co ? 
Pozbyłam się taśmy , pomalowałam brązowym akrylem.
Kiedyś tam ozdobiłam podobną walizkę w klimatach paryskich.
Tym razem postanowiłam uwiecznić fragment Londynu.
Nigdy nie byłam w tym mieście ale bardzo chciałabym 
kiedyś się wybrać z wizytą.
Perhaps we will see ...

Wracając do walizeczki.
Pomalowałam ją akrylem  - pastelowa orchidea.
Ozdobiłam wizerunkami Big Bena , Tower Bridge  ,
dodałam kilka grafik oraz róże.

Środek walizki wykleiłam kartkami 
angielskiej powieści - dodałam też swoją wizytówkę ;)

Całość pokryłam lakierem z połyskiem.
Do uchwytu dowiązałam kokardki ze sznurka.

I gotowe :)

Można już w niej przechowywać ulubione książki ,
korespondencję , pamiątki i co się tam komu zamarzy.

See you soon , Basia :)











wtorek, 8 października 2013

Podkładki korkowe pod talerze - Elvis Presley - Decoupage




Wśród moich ulubionych gwiazd srebrnego ekranu nie mogło zabraknąć 
niekwestionowanego Króla Rock and Rolla - Elvisa Presleya.
Tego pana darzę szczególnym sentymentem ...
Postanowiłam uwiecznić tego fantastycznego piosenkarza 
oraz aktora na nowej pracy.
Jego portret ozdabia - podkładki korkowe.
        Czyż nie przyjemniej będzie spożywać posiłki w takim towarzystwie ? 
Nucąc przy okazji piosenkę  Elvisa - "Love me tender " :)
Mam nadzieję , że podzielacie moje zdanie ...
Pozdrawiam serdecznie , Basia.











niedziela, 6 października 2013

Stare żelazko na duszę - Decoupage

Kolejne żelazko.
Tym razem ozdobione serwetkami ryżowymi z motywem pisma i cyferblatów zegarowych ,
w formie kolażu.
Rączka i część żelazka ozdobiona różami oraz pomalowana patyną.
Cieniowane i lakierowane lakierem bezbarwnym.

Moje Allegro











Bytomski Jarmark Staroci - dwie nocne lampki.

W tym poście miałam napisać o przenoszeniu napisów 
na materiał , ale nie będzie notki o transferach ...
Niestety nie byłam zadowolona z efektu.
Spróbuje niebawem ...
A tymczasem pochwalę się Wam moim " łowami "
z wczorajszego bytomskiego Jarmarku Staroci .
Jak w każdy pierwszy weekend miesiąca do Bytomia 
ściągają pasjonaci starych przedmiotów.
Śliczne zabytkowe bibeloty zmieniają wtedy właścicieli :)
Jedni sprzedają inni kupują i wszyscy są zadowoleni.
Wyruszyłam wczoraj z Natalką w poszukiwaniu 
lampek nocnych.
W międzyczasie , spacerując wśród stoisk zakupiłam stare 
klucze do drzwi ( zawisną niebawem na ścianie ) ,
prześliczną ramkę z oprawioną w niej starą  fotografią.
Niedużą walizeczkę 
( wstępnie pomalowałam ja na kolor czekoladowy brąz )
i wreszcie udało mi się wypatrzeć 
dwie stare lampki.
Jedna jest na złotej "nóżce" z walcowatym kloszem.
Nie wymagała żadnego wkładu z mojej strony ,
no może poza żarówką :)
Druga miała drewnianą "nóżkę " o niezbyt ciekawej fakturze.
Klosz też pozostawiał wiele do życzenia.
Drewno pomalowałam akrylem , zrobiłam postarzające przetarcia.
Stary klosz odrestaurowałam za pomocą kanwy.
Wydrukowałam na materiale jeden z moich ulubionych napisów.
Okleiłam klosz a łączenia ozdobiłam dodatkowo 
koronką z gipiury i szyfonową falbanką.
Lampka prezentuje się teraz znacznie lepiej.

Zresztą sami zobaczcie .
Pozdrawiam serdecznie , Basia

















piątek, 4 października 2013

Porcelanowy zestaw - misa , dzban oraz zabytkowy taboret.

Już dawno miałam w planach zakup misy w komplecie z dzbanem.
Udało mi się upolować odpowiedni zestaw na aukcji internetowej.
Komplet jest idealny.Gładki bez żadnych zdobień.
Może kiedyś ozdobię go jakąś grafiką.
Na razie i dzban i misa pozostaną " sauté " ;) 

Musiałam na czymś ustawić mój nowy nabytek więc 
rozejrzałam się za taboretem.

Na innej aukcji znalazłam idealny.
Blat ozdabiają kafelki z naturalnymi spękaniami 
oraz rysunki .
Na jednym  kafelku - kobieta niosąca wiadra z wodą 
na drugim - latarnia morska.
Całość psuł mi jedynie kolor nóg.
Pomalowałam je moją ulubioną pastelową orchideą 
postarzyłam przecierając brzegi papierem ściernym.

Od razu taboret prezentuje się lepiej...
Ustawiłam go niedaleko krzesła ze starą skórzaną lekarską torbą.
Wygląda teraz jak zestaw akuszerki :)

Do kompletu zdobyłam jeszcze bawełnianą serwetkę
- właśnie testuję na niej nowy preparat do przenoszenia transferu na materiał.
Efektami pochwalę się w następnym poście.

Pozdrawiam serdecznie , Basia.












Bardzo mi miło, że odwiedzacie mój blog i jeszcze milej będzie jeśli  pozostawiacie swój ślad . Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję :)



.

Wszystkie zdjęcia prac są mojego autorstwa.Możesz je udostpniać bez mojej zgody. Pamiętaj jednak, żeby podać ich źróło :) Chcesz wzorować się na moim projekcie - zostaw przy swojej pracy link do tego bloga.Pozdrawiam :)

.

.
.