Stronyhttps://allegro.pl/uzytkownik/Bella_Luna2

Follow me :)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiany. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 kwietnia 2018

Metamorfoza starego kredensu - w zieleni i brązach. Queen Bee ;)


Witajcie :) 
Kilka lat temu znajoma pozbywała się starych mebli.
Wiedziała o moim zamiłowaniu do takich mebelków.
Mnie w spadku przypadł stary kredens ;) 
Stał sobie w kąciku i właściwie nie planowałam go odnawiać ani przemalowywać.
Był w dość dobrym stanie.
Na kredensie od czasu do czasu ustawiałam wazon z kwiatami.
Moje kochane koteczki często bardzo interesowały się roślinkami.
Niestety tak nachalnie , że wywracały wazon a woda zalewała blat.
Powstały niezbyt ładne plamy ...
Coraz częściej myślałam o tym aby jakoś naprawić te szkody.
Stojąca po sąsiedzku szafa zyskała zieloną szatę więc wymyśliłam aby i kredens potraktować kolorem.
Uznałam , że zieleń z brązem będzie odpowiednia.
Zaświtała mi w głowie myśl aby rozdzielić witrynkę z kredensem gdyż szukałam nowego miejsca dla akwarium.
Miałam dość spore obawy czy uda mi się ten zamysł wprowadzić w czyn.
Nadstawka / witrynka  jest sama dość ciężka a i zawartość w postaci serwisów kawowych również sporo waży ...
Kupiłam cztery zawieszki do ciężkich szafek , przykręciłam do tylnej ścianki.
Witrynka zawisła na czterech konkretnej grubości hakach.
Odpukać - wciąż wisi :) 
Efekt metamorfozy na załączonych zdjęciach.
Zapraszam do galerii.

Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczorku.
Basia.














piątek, 22 kwietnia 2016

Stary młynek do kawy - czerwień i groszki - Cafe de Paris - Decoupage.

Witajcie :) 
Pamiętacie te czasy gdy kawę mieliło się ręcznie ?
Kiedyś tam jako dziecko pomagałam mielić mamie lub babci ziarna kawy które przy pomocy takiego młynka i moich rączek zamieniały się w aromatyczny proszek zaparzany potem w szklance z koszyczkiem :) 
Tamte czasy odeszły już dawno do lamusa.Mało kto używa ręcznych młynków.I taki trochę zapomniany gadżet trafił niedawno w moje ręce.
Był po prostu brązowy.Z surowego drewna z zieloną szufladką i pokrywą mechanizmu.
Postanowiłam , że teraz będzie sie prezentował w czerwieni , białych groszkach z odrobina brązu i czerni.
W ruch poszły pędzle , nożyczki a także farby , serwetki , papier ,  konturówka i lakier :) 
Boczne ścianki zyskały czerwone tło z białymi groszkami.
Przednia i tylna ścianka dwa dzbanki na jasnym tle oraz czarne reliefy.
Brzegi pocieniowałam czekoladowym brązem.
Całość zabezpieczył lakier bezbarwny z połyskiem.
Młynek ma teraz nową odświeżoną  szatę.
Znów można mielić w nim kawę lub podziwiać - jak kto woli ;) 


Zapraszam zatem do galerii.
Polecam również inne moje posty.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia , Basia.
















poniedziałek, 29 czerwca 2015

Metalowa skrzynka po kolejnej transformacji : piwonie , zielenie i złoto.

Witajcie :) 
Troszkę dawno mnie tu nie było.
Moje milczenie było twórcze ... ;) 
Podczas mojej nieobecności zajęłam się przemalowaniem kilku przedmiotów , które mi się troszkę znudziły.
Na razie przedstawię Wam transformację metalowej skrzynki.
Musiałam utrzymać ją w tonacji zieleni ponieważ w takich barwach wykleiłam środek skrzynki a jego akurat nie zamierzałam zmieniać.
Wpadła mi w ręce bardzo ładna grafika z piwoniami i pomyślałam , że będzie bardzo dobrze pasować jako ozdoba wieczka.
Poprzednią grafikę po prostu zamalowałam.
Podmalowałam również boki skrzynki.
Paski celowo namalowałam z pewną nonszalancją.Nie przywiązywałam zbytniej wagi do ich równości.
Pozbyłam się bieli a na jej miejscu pojawiło się złoto.Reliefy przetarłam tzw.suchym pędzlem i tam również biel zastąpiłam zielenią z lekkimi pozłoceniami.
Grafikę wtopiłam w tło.Narożniki zyskały złote cienie i takie same ozdobne narożniki.
Jeszcze tylko pozostało skrzynkę polakierować , przeszlifować i gtowe ;)
Dla odmiany poprzednia wersja skrzynki jest na ostatnim zdjęciu.
Teraz skrzynka  podoba mi się bardziej i efekt jaki uzyskałam.
Poprzednia wersja jakoś mniej ...
A co Wy o niej sądzicie ? 
Zapraszam do galerii.
Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru bądź dnia , Basia.

After : 












Before :

sobota, 25 października 2014

Metamorfoza starej drewnianej walizki - stolik kawowy w stylu retro - Decoupage.

Witajcie :) 
Już od dawna " chodził " za mną pomysł aby przerobić starą walizkę na szafkę bądź stolik.Padło na stolik.
Miałam różne wizje.Zrobić taki całkiem niski czy może jednak trochę wyższy ?
Zdobyczną drewnianą walizę odstawiłam na bok i zaczęłam buszować po okolicznych komisach.
W jednym z nich znalazłam zwykły drewniany niepozorny stoliczek.Postanowiłam połączyć oba elementy.
Blat był minimalnie za duży i tu z pomocą przyszedł stolarz mający swój warsztat nieopodal mojego domu. Przyciął  blat na odpowiedni rozmiar i już można było zabierać się do dalszej pracy.
W ruch poszedł młotek i gwoździe.Obeszło się nawet bez strat.Paluszki całe więc z ochotą zaczęłam go malować :) Postanowiłam , że "blat" ozdobię jedynie transferem grafiki a dość dobrym tłem będzie biel.Miałam ochotę malować go farbami kredowymi , ale niestety ich cena wraz z woskiem skutecznie mnie odstraszyła.Wykorzystałam więc po prostu biały akryl.Dla kontrastu pomalowałam nóżki i dół szarościami ale wydawały mi się takie trochę mdłe.Przemalowałam je na czarno.Wydaje mi się , że teraz bardziej pasują do czarnych liter transferu.Środek chciałam jakoś ożywić.Wybrałam malinowy róż.Blat miał być tylko biało-czarny ale ze względu na kolorystykę środka dodałam jeszcze fuksjową różę.Jeszcze tylko brzeg blatu zyskał wykończenie w postaci bawełnianej krajki i już można zasiadać przy stoliczku i delektować się na przykład ulubioną kawą.Z tego względu iż jest to walizka w środku można przechowywać gazety , książki lub krzyżówki - będą zawsze pod ręką. Mój stoliczek nazwałam kawowym.
A jak Wam się podoba metamorfoza wiekowej , drewnianej walizki ?
Zapraszam do galerii.

Pozdrawiam serdecznie , Basia.














piątek, 11 lipca 2014

Metamorfoza łazienki - czekoladowy deser z malinami ... ;)

Witajcie :) 
Oprócz decoupage to ja jestem w tym domu osobą od " czarnej roboty " czytaj : malarz-tapeciarz :)
Jakiś czas temu pochwaliłam się Wam metamorfozą kuchni i przedpokoju.Salon też czasami przemycam prezentując jakieś moje antyki.Teraz przyszła pora na łazienkę.
Nie planowałam remontu , ale ...
Niedawno kupiłam kolejne antyczne meble.Piękną czterodrzwiową szafę , toaletkę z lustrem oraz dwie szafeczki pomocniki.Wymyśliłam sobie , że postawię moje zdobycze w pokoju Natalki.
Musiałyśmy przemeblować nieco jej pokój i na jednej ze ścian odkryłam bardzo nieciekawą , częściowo odklejona tapetę.Planowałam nakleić nowe paski , ale tej tapety nie miałam już w ilości wystarczającej.Szukanie po sklepach wcale mi się nie uśmiechało a czasu nie miałam zbyt wiele bo następnego dnia miałam jechać w podróż po wyżej wspomniane zdobycze.Kupiłam więc farbę w kolorze najbardziej zbliżonym do tapety.Myślę sobie : i tak ściana będzie zasłonięta ciężką szafą a przynajmniej nie będzie taka " goła ".
Resztę farby postanowiłam wykorzystać do odświeżenia ścian w łazience.
Pomalowałam więc raufazę , która pokrywa część ścian.
Przeciwległa ściana częściowo pokryta jest płytkami.Płytkami obudowana jest też wanna.
Najchętniej urządziła bym łazienkę w zupełnie innym stylu.
Wanna wolno stojąca na lwich nogach inne meble.Bardziej antyczne lub w stylu prowansalskim...
Niestety muszę się na razie zadowolić tym co mam.
A wracając do ścian w mojej łazience.
Te nieszczęsne płytki od początku nieszczególnie mi się podobały.
Dlatego też wreszcie zmieniłam im kolor ponieważ w takiej kolorystyce kompletnie nie pasowały do malinowych ścian.
Wybrałam kolor czekoladowy gdyż w łazience mam dość sporo brązowych dodatków.
Dla zainteresowanych podaję link :

Farba bardzo ładnie się rozprowadza , niestety nie jest zbyt wydajna.
Na szczęście powierzchnia nie była zbyt duża i puszka wystarczyła na dwie warstwy  :) 
Do kompletu pomalowałam też drzwi od wewnętrznej strony.
Pod piecem planuję niedługo zamontować drewnianą półkę aby kosmetyki nie były ustawione
na brzegach wanny. 
A także muszę się zaopatrzyć w specjalną taśmę uszczelniającą aby okleić wannę w miejscu gdzie styka się ze ścianą i wszystko już będzie zapięte na ostatni guzik.
A jak Wam się podoba metamorfoza ? którą nazwałam : czekoladowy deser z malinami :) 
bo takie miałam skojarzenie z połączenia tych dwu kolorów.
Zapraszam do galerii.
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru , 
Basia.


Before 
( kiedyś tam ;) ) 


After









.

Wszystkie zdjęcia prac są mojego autorstwa.Możesz je udostpniać bez mojej zgody. Pamiętaj jednak, żeby podać ich źróło :) Chcesz wzorować się na moim projekcie - zostaw przy swojej pracy link do tego bloga.Pozdrawiam :)

.

.
.