Follow me :)

piątek, 11 lipca 2014

Metamorfoza łazienki - czekoladowy deser z malinami ... ;)

Witajcie :) 
Oprócz decoupage to ja jestem w tym domu osobą od " czarnej roboty " czytaj : malarz-tapeciarz :)
Jakiś czas temu pochwaliłam się Wam metamorfozą kuchni i przedpokoju.Salon też czasami przemycam prezentując jakieś moje antyki.Teraz przyszła pora na łazienkę.
Nie planowałam remontu , ale ...
Niedawno kupiłam kolejne antyczne meble.Piękną czterodrzwiową szafę , toaletkę z lustrem oraz dwie szafeczki pomocniki.Wymyśliłam sobie , że postawię moje zdobycze w pokoju Natalki.
Musiałyśmy przemeblować nieco jej pokój i na jednej ze ścian odkryłam bardzo nieciekawą , częściowo odklejona tapetę.Planowałam nakleić nowe paski , ale tej tapety nie miałam już w ilości wystarczającej.Szukanie po sklepach wcale mi się nie uśmiechało a czasu nie miałam zbyt wiele bo następnego dnia miałam jechać w podróż po wyżej wspomniane zdobycze.Kupiłam więc farbę w kolorze najbardziej zbliżonym do tapety.Myślę sobie : i tak ściana będzie zasłonięta ciężką szafą a przynajmniej nie będzie taka " goła ".
Resztę farby postanowiłam wykorzystać do odświeżenia ścian w łazience.
Pomalowałam więc raufazę , która pokrywa część ścian.
Przeciwległa ściana częściowo pokryta jest płytkami.Płytkami obudowana jest też wanna.
Najchętniej urządziła bym łazienkę w zupełnie innym stylu.
Wanna wolno stojąca na lwich nogach inne meble.Bardziej antyczne lub w stylu prowansalskim...
Niestety muszę się na razie zadowolić tym co mam.
A wracając do ścian w mojej łazience.
Te nieszczęsne płytki od początku nieszczególnie mi się podobały.
Dlatego też wreszcie zmieniłam im kolor ponieważ w takiej kolorystyce kompletnie nie pasowały do malinowych ścian.
Wybrałam kolor czekoladowy gdyż w łazience mam dość sporo brązowych dodatków.
Dla zainteresowanych podaję link :

Farba bardzo ładnie się rozprowadza , niestety nie jest zbyt wydajna.
Na szczęście powierzchnia nie była zbyt duża i puszka wystarczyła na dwie warstwy  :) 
Do kompletu pomalowałam też drzwi od wewnętrznej strony.
Pod piecem planuję niedługo zamontować drewnianą półkę aby kosmetyki nie były ustawione
na brzegach wanny. 
A także muszę się zaopatrzyć w specjalną taśmę uszczelniającą aby okleić wannę w miejscu gdzie styka się ze ścianą i wszystko już będzie zapięte na ostatni guzik.
A jak Wam się podoba metamorfoza ? którą nazwałam : czekoladowy deser z malinami :) 
bo takie miałam skojarzenie z połączenia tych dwu kolorów.
Zapraszam do galerii.
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru , 
Basia.


Before 
( kiedyś tam ;) ) 


After









.

Wszystkie zdjęcia prac są mojego autorstwa.Możesz je udostpniać bez mojej zgody. Pamiętaj jednak, żeby podać ich źróło :) Chcesz wzorować się na moim projekcie - zostaw przy swojej pracy link do tego bloga.Pozdrawiam :)

.

.
.