Follow me :)

sobota, 30 sierpnia 2014

Ptaki i róże - pojemnik na ciasteczka w duecie z młynkiem - Decoupage.

Witajcie :) 
Lato pomalutku ustępuje miejsca jesieni .Słońce nie grzeje już tak mocno , noce są coraz chłodniejsze.
Niektóre ptaki przygotowują się do odlotu w cieplejsze miejsca na ziemi więc postanowiłam uwiecznić na moim kompleciku " ptaszkowym " część skrzydlatego towarzystwa :) 
Ptaszków w domu nie posiadam.Obawiam się , że koty nie dałyby im spokoju , więc ozdobiłam w takiej scenerii puszkę ( powiedzmy na ciasteczka ) i młynek do kawy.I znów przyjemne z pożytecznym ;) Świeżo zmielona kawa i ciasteczka do niej na coraz krótsze  popołudnia.Aby nie było zbyt monotonnie dodałam czerwoną serwetkę w białe groszki a boki pocieniowałam bituminą.
Myślę , że z takim kompletem łatwiej będzie powitać nadchodzącą jesień.
A co Wy o nim sądzicie ?

Pozdrawiam serdecznie , Basia.













piątek, 29 sierpnia 2014

Etui na okulary - Bistro de Paris - Decoupage


Bistro – niewielki, często zajmujący narożny budynek lokal gastronomiczny w Paryżu, który jest specyficzną kombinacją restauracji z barem i kawiarnią.

Zazwyczaj w paryskich bistrach panuje klimat luźnej elegancji, który odróżnia te lokale od typowych, poważnych restauracji. Jest to zwykle miejsce, gdzie można zarówno przekąsić coś „na szybko” przy kontuarze baru, popijając lampką wina albo filiżanką kawy, jak i zjeść pełen obiad przy małym, okrągłym stoliku. Charakterystyczną cechą bistr paryskich są przeszklone ściany uchylne, które latem są otwierane na oścież, tak aby „ulica wchodziła do wnętrza lokalu”.
Tyle za Wikipedią :) Klik

Witajcie :) 
To fakt w paryskich Bisto panuje świetny klimat.Miałam okazję się przekonać.Kawę podają wyśmienitą .
Już śpieszę z wyjaśnieniem  dlaczego nawiązuję do paryskiego Bistro.
Ostatnio prezentowałam podkładki z paryskim gazeciarzem a tym razem pozostając w paryskich klimatach pochwalę się etui na okulary.Etui jest bardzo oryginalne.Zamykane na zamek błyskawiczny.Wykonane ze skóry.Pierwotnie było w kolorze czarnym.Jak to się często u mnie zdarza musiało odleżeć jakiś czas i poczekać na swoją kolej ... 
Wraz z paryskimi dziennikami , których użyłam do ozdobienia podkładek otrzymałam w prezencie od mojego przemiłego znajomego dwie paczki francuskich serwetek -  muach :*
Tak sobie wymyśliłam , że jedną z serwetek ozdobię to własnie etui. Drugie ( ozdobione ) czeka na swoją chwilę aby niebawem pokazać je szerszej publiczności.A wracając do nowego wcielenia starego etui myślę,że serwetka spisała się bardzo dobrze i jeszcze będzie zdobić niejeden przedmiot.Być może związany z paryskim Bisto.Kto wie ?Poczekam tylko na wenę ;)
Tymczasem zapraszam do galerii.
Pozdrawiam serdecznie , Basia.












środa, 27 sierpnia 2014

Paryski gazeciarz i szczypta nowoczesności - podkładki w stylu retro - Decoupage.

Witajcie :) 
Za oknem szare deszczowe chmury spowiły niebo. Końcówka wakacji - sierpień a widok za oknem bardziej przypomina jesień ...Najlepiej zaszyć się gdzieś w fotelu z filiżanką gorącej kawy i może dla relaksu poczytać sobie książkę bądź gazetę ? 
Filiżankę najlepiej postawić na podkładce ... ;) 
Jakiś czas temu w moje ręce wpadły cztery nieduże podkładki z korka.
Jak to często u mnie bywa musiały poczekać na przypływ weny twórczej.
Nadeszła niedawno.
Dostałam w prezencie kilka francuskich gazet ( zresztą na moje specjalne życzenie - dziękuję jeszcze raz za pamięć  :) ) 
Zastanawiałam się jakby tu wykorzystać te francuskie dzienniki i w tym momencie przypomniały mi się rzeczone podkładki.
Wybrałam odpowiednie fragmenty.Zależało mi na tym aby przy druku nie było kolorowych zdjęć.
Podkładki pomimo współczesnych gazet chciałam utrzymać w klimacie retro.
Przypomniałam sobie o serwetce z paryskim gazeciarzem , która leżała dość długo w zakamarkach kredensu i stwierdziłam , że będzie idealna.Wstępnie miałam podmalować tło pod chłopcem ale jednak z tego zrezygnowałam.
Dzięki temu chłopiec wygląda trochę jak duch przeszłości.Wspomnienie dawnych , minionych dni połączonych z nowoczesnością.
Dla urozmaicenia dodałam jeszcze stare francuskie grafiki.Moim zdaniem pasują idealnie.
I tak powstało połączenie : przyjemne z pożytecznym.Kawka + prasówka ;)
A jak Wam się podobają ? Dobry pomysł ? 
Zapraszam do galerii.
Pozdrawiam serdecznie , Basia.










sobota, 23 sierpnia 2014

Buongiorno, signora maschera ...Witaj Pani masko ... - etui na okulary weneckie maski - Decoupage.

Witajcie :) 
A może raczej tym razem : Buongiorno... ;)
Poza moim ulubionym Paryżem to do Wenecji (jeśli mowa o europejskich miastach ) mam  wielki sentyment.Będąc jakiś czas temu w tym pięknym mieście , stojąc na moście nad Canale Grande wrzuciłam do wody monetę z nadzieją na powrót do tego pięknego i urzekającego miasta.
Chciałabym : 
wybrać się na spacer wąskimi uliczkami gdzie czasem ściany są tak blisko , że można dotknąć sąsiednich wyciągając ręce , usiąść w którejś z urokliwych kawiarenek przy filiżance mocnej kawy patrząc na spacerujących ludzi z różnych zakątków świata.Wybrać się na wędrówkę magicznymi uliczkami poprzecinanymi siatką wielu mostów.A wieczorem przy zachodzie słońca przepłynąć gondolą wszystkie zakamarki tego jedynego w swoim rodzaju magicznego miasta wsłuchując się w plusk wody przy akompaniamencie jednej z nostalgicznych włoskich piosenek.
   Może nawet podczas weneckiego karnawału ?Stać się przez chwilę kimś innym , otulić się w czarną pelerynę bądź wykwintną suknię , twarz ukryć za piękną wenecką maską i wtopić się w wielobarwny tłum.
 Marzenie ...
   Tymczasem w takim właśnie klimacie ozdobiłam kolejne etui na okulary.Spoglądają z niego dwie tajemnicze damy odziane w  kolorowe maski.Mieniące się kolorami i złotem na tle miasta zakochanych - perły Adriatyku.
     Zapraszam do galerii.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia , Basia.












czwartek, 21 sierpnia 2014

I jak tu mnie nie kochać ? Pudełko z kocim , małym tygryskiem - Decoupage

Witajcie :) 
W poprzednich postach prezentowałam dwa pudełka z kociej serii.Przyszła kolej na trzecie ostatnie ( jak na razie ;) ) .Jak już wspomniałam wcześniej jestem taką kocią mamą , która często dawała schronienie kotom z ulicy.Czasem trafiała się kicia czasem kocurek .Czasem były to małe kocie dzieci znalezione w piwnicy.
Przeglądając ostatnio internet podczas wybierania zdjęć na pudełko natknęłam się na tego uroczego kocurka bądź kicię i postanowiłam uwiecznić go na moim pudełku.
Czyż nie jest słodki ? 
To pudełko ozdobiłam na pamiątkę kocich dzieci które nie raz umilały nam czas swoja obecnością.
Ich wspólne zabawy , tupot małych łapek i rozrabianie gdzie się da zostały uwiecznione na zdjęciach i w nagraniach.Będą świetną pamiątką chwil spędzonych z tym kocim żłobkiem :) 
A ja zapraszam Was do obejrzenia galerii.Jestem ciekawa , które pudełko przypadło Wam do gustu najbardziej.
Czarny fraktal , zadumany kocurek czy to śliczne maleństwo ? 

Pozdrawiam serdecznie , Basia.









 Oto kilka naszych maluszków , które znalazły już nowe domki 
a w nich mam nadzieję kochających opiekunów :) 
Serduszkiem zaznaczyłam naszą Pusię <3
Jest z nami i ma się świetnie.


.

Wszystkie zdjęcia prac są mojego autorstwa.Możesz je udostpniać bez mojej zgody. Pamiętaj jednak, żeby podać ich źróło :) Chcesz wzorować się na moim projekcie - zostaw przy swojej pracy link do tego bloga.Pozdrawiam :)

.

.
.