Follow me :)

środa, 27 listopada 2013

Walizka pełna jesiennych kwiatów - Decoupage

J e s i e ń

Jesień mnie cieniem zwiędłych drzew dotyka,
Słońce rozpływa się gasnącym złotem.
Pierścień dni moich z wolna się zamyka,
Czas mnie otoczył zwartym żywopłotem.

Ledwo ponad mogę sięgnąć okiem
Na pola szarym cichnące milczeniem.
Serce uśmierza się tętnem głębokiem.
Czemu nachodzisz mnie, wiosno, wspomnieniem?

Tak wiele ważnych spraw mam do zachodu,
Zanim z mym cieniem zostaniemy sami.
Czemu mi rzucasz kamień do ogrodu
I mącisz moją rozmowę z ptakami? 



Ostatnio niestety coraz bardziej wieje chłodem.
Zima zbliża się dużymi  krokami.
Listopad postrącał wiatrem liście z drzew.
Aż chciałoby się zatrzymać na dłużej kolory babiego lata.

Dlatego też moja kolejna walizka pełna jest soczystej zieleni ,
przytłumionych żółci , ognistych czerwieni i jasnych błękitów.

Stała sobie z boku dość długo i wreszcie za sprawą jednej serwetki 
z bukietem kolorowych kwiatów dosłownie w jeden wieczór 
zmieniła swoje oblicze.
Za jej pomocą można będzie choć w ten sposób 
przypomnieć sobie kolory minonych miesięcy.

Miłego wieczoru życzę , Basia.
















poniedziałek, 25 listopada 2013

Podkładki , skrzyneczka i dzbanek - słodkie muffinki :) - Decoupage


Ponieważ na dworze zrobiło się buro i szaro a aura nie zachęca do spacerów człowiek najchętniej zaszyłby się w fotelu pod ciepłym i miękkim kocykiem z kubkiem gorącego kakao.
Do kakao dla osłody życia najlepiej pasują słodkie muffinki...
Kubek czasem trzeba odstawić na bok , najlepiej na podkładkę :) 

Miałam w domu troszkę zdekompletowane nieduże podkładki.
Niestety jest ich pięć .

Leżały dość długo i wreszcie wymyśliłam jak można by je ozdobić.

Wykorzystałam w tym celu serwetki w groszki a z serwetek z muffinkami 
słodkości :)

Nad mufinkami dodałam napisy z w/w serwetek , ale pod muffinkami 
zostało takie puste miejsce.
Domalowałam pisakiem do reliefów " koronkowe " serwetki .
A w rogach małe zawijaski.
Brzegi leciutko pocieniowałam w szarościach.

Po ozdobieniu mój wzrok padł na drewniany - sama nie wiem 
jak go nazwać :  skrzyneczka , pudełeczko , tacka ?
Też leżała jakiś czas i nie bardzo wiedziałam jakie miałoby być jej przeznaczenie .
Wymyśliłam , że będzie to pojemniczek do przechowywania 
podstawek.
Ozdobiłam  do kompletu.
Powtórzyłam wszystkie motywy jak  na podkładkach.

Skończyłam ozdabianie i jeszcze mi czegoś brakowało ...
więc wygmerałam z mojego składzika stary , powiedzmy : porcelanowy dzbanek.

I on dołączył do zestawu muffinkowego.

Teraz już można podgrzewać kakao i delektować się tym pysznym napojem :)

a i nie mozna zapomnieć o słodkościach .

Jesień będzie wtedy bardziej znośna.

Życzę miłego wieczoru :)
Pozdrawiam serdecznie , Basia.
















czwartek, 21 listopada 2013

Przybornik - niciarka biel , czerń , transfery i róże - Decoupage.

Witajcie w tym ślicznym jesiennym dniu ... ;)
Kolejne prace schną więc zdecydowałam , że pochwalę się niciarką - przybornikiem 
który ozdabiałam baaaardzo dawno temu , ale zdjęcia zawieruszyły się w otchłani mojego 
komputera :)

Poprzednio miał kolor surowego drewna a , że wtedy często 
ozdabiałam rózne przedmioty w bieli więc i przybornik został pomalowany na ten kolor.

Do ozdobienia wykorzystałam stare grafiki , grafiki maszyn do szycia , róże.
Dopełnieniem jest grafika starych ozdobnych nożyczek.
Środek wykleiłam naprzemiennie białym i czarnym filcem.


Po skończonej pracy z ozdabianiem poskładałam 
przybornik.
Przykręciłam z powrotem , że tak się wyrażę prowadnice.

I zaczęły się schody ...
Okazało się iż drewniane elementy dzięki którym mozna otwierać
przybornik zostawiły na bokach "śliczne " brązowe smugi...

Jakaż była moja radość gdy to ujrzałam !

W ferworze pracy nie pomyślałam żeby wewnętrzną stronę rzeczonych prowadnic
pomalować farbą lub przeszlifować.
Musiałam zaczynać wszystko  od początku.  

Odkręciłam prowadnice i podmalowałam zabrudzenia .
Efekt był beznadziejny - nie udało się iść na skróty.
W ruch poszedł papier ścierny .
Malowanie od nowa transfery zresztą też.

Aktualnie przybornik leży w mojej "pracowni "deczko w rozsypce.
Pewnie go kiedyś dokończę ... a na razie można obejrzeć archiwalne zdjęcia :)

Tak jak stwierdziłam  w komentarzu to  "kiedyś" okazało się nastąpić
 wcześniej niż myślałam.
Pewnej przesympatycznej Pani :) wpadł w oko mój przybornik
i musiałam dokończyć go tak szybko jak mogłam.
Przybornik został podarowany w prezencie gwiazdkowym.
Mam nadzieję , że będzie długo służył i cieszył oczy.
Zdjęcia po poprawkach w galerii.
W części  : After :)


Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia życzę.
Basia.

Before 







After








piątek, 15 listopada 2013

Kuferek - przybornik na kosmetyczne drobiazgi - róże i transfery - Decoupage

Zmiany , zmiany i jeszcze raz zmiany ... :)

Latem ozdabiałam kuferek kosmetyczny.
Całkiem pierwotnie był koloru bordowego.Pomalowałam go białą farbą , dodałam róże i starofrancuskie napisy.Zabezpieczyłam lakierem bezbarwnym.Wymyśliłam sobie , że domaluję konturówką czarne reliefy.
Odstawiłam kuferek i zajęłam się innymi pracami.
Stał tak sobie z boku i zbierał kurz.
Niestety nie zachowało się żadne zdjęcie kuferka w bieli.
Stwierdziłam , że troszkę już mam dość bieli 
w moich pracach .
Wydało mi się to trochę nudne i za pomocą bituminy ( inaczej bejcy postarzającej ) przyciemniłam kuferek na brąz.
Spodobał mi się bardziej .Ale znów poszedł w odstawkę...






Ostatnio miałam okazję komentować wpis na innym blogu.
Właścicielka opisywała zmiany jakie przechodziła jej ramka z lustrem.
Jakbym czytała o sobie.Oczami wyobraźni widziałam jak co jakiś czas zostają 
wprowadzane poprawki bądź zupełnie inny wygląd przedmiotu.
To co na wstępie się podobało po jakimś czasie mierzi a następne wcielenie 
wydaje się być tym ostatecznym :)

Zabawne jest to , że komentując jej wpis , opisywany przeze mnie w tej chwili 
kuferek właśnie przechodził kolejną metamorfozę :)








Kuferek znów jest jasny.Pomalowałam go akrylem - pastelowa orchidea - metodą tzw. suchego pędzla.Raziły mnie trochę te czarne reliefy.Z tyłu całkiem zamalowałam transfer.
W zamian domalowałam w tym miejscu białe reliefy.
Btw stwierdziłam , iż jednym z lepszych zakupów jaki zrobiłam ostatnio jest biała konturówka.
Świetnie mi się z nią pracuje.
Przy różach domalowałam brązowe cienie i delikatne białe kontury.
Ta wersja  kuferka  - kosmetyczki jest zdecydowanie ostateczna  :)
Jest taki elegancki i czyściutki.
Tak przy okazji -  będę musiała pomyśleć nad innym aparatem.W rzeczywistości kuferek prezentuje się o wiele ładniej co niekoniecznie widać na zdjęciach.









Chętnie poznam Wasze opinie.
Życzę miłego wieczoru i do następnego wpisu :) Pozdrawiam serdecznie , Basia


.

Wszystkie zdjęcia prac są mojego autorstwa.Możesz je udostpniać bez mojej zgody. Pamiętaj jednak, żeby podać ich źróło :) Chcesz wzorować się na moim projekcie - zostaw przy swojej pracy link do tego bloga.Pozdrawiam :)

.

.
.